Tylko w wyborach do Sejmu w 2019 roku PiS był mocniejszy w gminach powiatu bieruńsko-lędzińskim niż teraz. W Lędzinach na partię Jarosława Kaczyńskiego zagłosowało 52,33% wyborców. 2 na 3 wyborców z tego miasta głosowało na PiS albo Konfederację. 

  • W Bojszowach, Bieruniu i Chełmie Śląskim na PiS głosował prawie co drugi wyborca. Tylko w Imielinie PiS nie wygrał tak wyraźnie.
  • Do Europarlamentu dostali się: Borys Budka, Łukasz Kohut i Mirosława Nykiel (wszyscy KO), Patryk Jaki, Jadwiga Wiśniewska (PiS), Marcin Sypniewski (Konfederacja).

PiS wygrał w sposób miażdżący w prawie każdej z gmin powiatu. Tylko w Imielinie, gdzie tradycyjnie silniejsi są liberałowie, różnica między PiS i KO wyniosła ponad 5% (39,86% do 34,56%). W Bojszowach za PiS zagłosował co drugi wyborca (50,5%), a w Bieruniu niemalże co drugi (48,6%). W Chełmie Śląskim wynik PiS to 46,34%.

W maratonie wyborczym spowodowanym zepsuciem kalendarza wyborczego wybory do Europarlamentu były trzecimi – tuż po samorządowych (w kwietniu) i parlamentarnych na jesieni. Między innymi stąd zdecydowanie niższa frekwencja – do urn nie poszedł nawet co drugi uprawniony (42,13% dla powiatu bieruńsko-lędzińskiego i 40,31% dla całego województwa). Ponadto wybory europejskie od zawsze cechuje najniższa frekwencja.

To pozwala przypuszczać, że zmobilizowali się ci najzagorzalsi, tworzący żelazne elektoraty partii i jest to sytuacja zgoła odmienna od tej na jesieni, gdy frekwencja w skali kraju była rekordowa. Przypomnijmy, że w październikowych wyborach udział wzięło 76,37% uprawnionych w powiecie bieruńsko-lędzińskim i 74,53% w skali całego kraju.

Względem tamtych wyborów PiS w skali powiatu umocnił się o prawie 4,35% (do 48,16%), a KO straciła u nas ok. 3% poparcia. Najwięcej zyskała tu Konfederacja, na którą na jesieni głosowało 8,56%, a teraz 13,12% (silna mobilizacja wyborcza). Wyborców utraciły też partia Szymona Hołowni oraz Lewica i to one są największymi przegranymi eurowyborów, nie tylko w powiecie, ale w całej Polsce.

Na Śląsku najsilniejsza Koalicja Obywatelska

W skali całego województwa wygrała jednak Koalicja Obywatelska, na którą sumarycznie zagłosowało 41,42% wyborców. Tradycyjnie już im większy ośrodek miejski, tym większe poparcie. Liberalna centroprawica najwięcej głosów pozyskała w Gliwicach i Katowicach (głos co drugiego wyborcy), ale także w Sosnowcu, Będzinie, Dąbrowie Górniczej czy Tychach.

Na PiS zagłosowało w Śląskiem 36,45% osób, na Konfederację 10,15%, na Hołownię 5,56%, a na Lewicę 4,63%. Partia Jarosława Kaczyńskiego bazę wyborczą ma na wsiach i w najmniejszych miejscowościach – na żywiecczyźnie, w powiecie myszkowskim i w trzeciej kolejności bieruńsko-lędzińskim.

Wyniki w skali całego kraju. Źródło: gazetaprawna.pl

Kto do Europarlamentu?

Ostatecznie w naszym okręgu katowickim (nr 11) 3 mandaty wzięła KO, 2 PiS i 1 KO. W Parlamencie Europejskim będą nas reprezentować Borys Budka (najwięcej, bo 334 tys. głosów), Łukasz Kohut i Mirosława Nykiel (wszyscy KO), Patryk Jaki i Jadwiga Wiśniewska z PiS oraz Marcin Sypniewski z Konfederacji.

Ten ostatni rzutem na taśmę (o 49 głosów) wygrał z Dobromirem Sośnierzem, który słynie z niechęci do zwierząt. Jego marketing w miejscowościach naszego powiatu był najwyrazistszy – zdaje się, że miał najwięcej plakatów i banerów.

Co ciekawe, w tym względzie zupełnie odpuściły Koalicja Obywatelska czy Lewica. Przegranym jest też Michał Gramatyka (Trzecia Droga), którego losy ważyły się do końca.

Patryk Jaki ulubieńcem powiatowych wyborców

Na koniec – na kogo (personalnie) najchętniej głosowali wyborcy w bieruńsko-lędzińskim? Aż 4881 głosów dostał Patryk Jaki, dwójka na liście PiS. Drugi był Borys Budka (3151, KO), kolejna Jadwiga Wiśniewska (2108, PiS), a powyżej tysiąca głosów zrobili jeszcze Izabela Kloc (PiS), Łukasz Kohut (KO) oraz Michał Gramatyka (Trzecia Droga).

Ten tekst NIE ZOSTAŁ wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Spędziłem przy nim 2 godziny ludzkiego życia, żebyście mieli opracowane wyniki. 

Dominik Łaciak

Najnowsze