We wtorek, 5 marca około godziny 16:00, rowerzysta przejechał na strzeżonym przejeździe kolejowym w Bieruniu przy ulicy Wawelskiej. Jak się okazało podczas interwencji policyjnej, dodatkowo był pod wpływem alkoholu. Teraz słono za to zapłaci.

Czerwone światło na sygnalizatorze to wyraźny sygnał, że należy się zatrzymać. Jak się okazuje nie dla wszystkich. Kierujący rowerem 49-latek zignorował je i przejechał przez przejazd kolejowy w Bieruniu Nowym. Funkcjonariusze widząc to, podjęli interwencję i zatrzymali kierowcę. Przy okazji okazało się, że w wydychanym powietrzu miał prawie jeden promil alkoholu.

Rowerzysta za to zachowanie został ukarany mandatem w wysokości 4500 złotych, a policja przypomina, że za jazdę rowerem w stanie po użyciu alkoholu, czyli na poziomie od 0,2 do 0,5 promila grozi mandat w wysokości 1000 złotych. Jednak kiedy rowerzysta ma poziom alkoholu większy niż 0,5 promila, wysokość mandatu wzrasta do kwoty 2500 złotych.

A my dołączamy się do apelu – na czerwonym świetle stoimy, a jeśli piliście, to po prostu nie jedźcie. Nawet rowerem czy hulajnogą.

fot. Policja Bieruń

Najnowsze